Dubaj – dzień drugi

4 września 2015

Dziś drugi dzień w tym pięknym mieście. W końcu udało mi się wyspać. I to jeszcze jak! W moim pokoju hotelowym są niesamowicie wygodne poduszki! Dziś piątek, tak więc mieszkańcy Emiratów mają wolne. To coś jak nasza niedziela. Nie pamiętając o tym, postanowiłem poszukać w pobliskich sklepach okularów przeciwsłonecznych, jednakże okazało się, że wszystkie są pozamykane.

Po śniadaniu wyruszyliśmy na plażę. Dziś z rana nie było mgły ani aż tyle kurzu, więc panorama miasta była o wiele lepiej widoczna! W końcu udało mi się zobaczyć Palm Island z daleka, a na jej końcu Atlantis Hotel. Piękny widok! Zbyt długo na plaży nie dało się wysiedzieć, a dokładniej wyleżeć na brzegu będąc podmywanym przez wodę, ponieważ zarówno powietrze jak i woda były za gorące. Postanowiliśmy przenieść się na dach naszego hotelu na basen.

Pisząc ten post na początku siedziałem w recepcji hotelowej, ponieważ była burza piaskowa, jednak później wyruszyliśmy w poszukiwaniu hotelu Burj Al Arab. Jeden Pan z obsługi metra chyba nas nie polubił, ponieważ wytłumaczył nam drogę przez plac budowy… Szczere pole. Ostatecznie dotarliśmy i mogłem wielbić swoją ulubioną architekturę do późnego wieczora.

Wypowiedz się!

You Might Also Like