Sempre @ Sopot

16 listopada 2014

1662713_730473837008018_5799985220347229707_n

Sobota – jedyny dzień w tym tygodniu wolny. Zapracowani ludzie, tacy jak ja, niestety pracują nawet w Niedzielę. Niestety albo i „stety”. Zależy kto co woli 🙂 Jeśli ktoś lubi swoją pracę, to może i pracować nawet 7 dni w tygodniu. Mi by to nie przeszkadzało. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Choć moja praca jest również dobrą zabawą dla mnie.

Wczoraj właśnie korzystając z tego wolnego dnia, najpierw uporządkowałem szufladę – najbardziej przerażające mnie po remoncie miejsce. Następnie wybrałem się najpierw do Riviery w poszukiwaniu nowego plecaka. Następnie Klif, a skończyłem w Sopocie z ogromną ochotą na pizzę. Za namową znajomego zdecydowałem się wypróbować pizzerię Sempre. Dość niezwykłe miejsce, ponieważ znajduje się w starym domu na uboczu od Monciaka. Duży teren, więc w lecie musi być tam wspaniale!

Niestety są pewne elementy, które psują cały klimat, a mianowicie obsługa. Najpierw długo czekaliśmy aż podadzą nam MENU. W końcu pojawiła się kelnerka z pytaniem, które nas brzydko mówiąc rozwaliło – „rozumiem, że czekacie już Panowie na zamówienie?”. No nie… nie czekaliśmy. Przyniosła MENU, wzięła zamówienie. Zamówiliśmy pizzę z mozarellą i z bazylią. Pizza smaczna, jednak wielkością nieadekwatna do ceny. Na sam koniec zabrano nam talerze bez pytania czy coś jeszcze podać. Najwyraźniej nie chcieli, byśmy zostali dłużej.

Wypowiedz się!

You Might Also Like