Sztorm na Bałtyku

11 listopada 2015

SONY DSC

Ostatnimi czasy pogoda nas na pomorzu niestety nie rozpieszcza. Wczoraj o dziwo było ciepło, jednak częstsze są wiatry, deszcze, a co za tym idzie – piękny sztorm na Bałtyku. Od 2 lat planowałem wybrać się obejrzeć takowy, jednak zawsze było coś nie tak – a to za zimno, a to lało… Teraz trafiła się ku temu świetna okazja.

SONY DSC

Pomimo strasznego wiatru, który w całym Trójmieście połamał drzewa, poprzewracał reklamy, na dworze było ciepło i nie padało. Z początku postanowiłem wybrać się na Hel, jednak ostateczna decyzja padła na Władysławowo, które okazało się bardzo satysfakcjonujące. Po dotarciu na miejsce okazało się, że nie tylko ja wpadłem a ten pomysł. Na plaży, jak na taką pogodę, znajdowało się całkiem sporo ludzi.

SONY DSC

Dzięki tej wichurze naszły mnie pewne przemyślenia – gdy spojrzeliśmy za okno (w zasadzie nawet gdy spojrzymy za okno) wszędzie wirują liście, które spadły z drzewa, a nie ma komu ich posprzątać. Nie było również chętnych przed wichurą. Będąc w Dubaju doznałem szoku, że ludzie w nocy sprzątali chodniki i barierki z pyłu naniesionego przez wiatr z pustyni. Schodząc z plaży i idąc opłukać się w gorącej wodzie pod prysznicem, obsługa plaży miejskiej zaraz wycierała podłogę dookoła by przypadkiem na drewnianych podestach nie znalazło się ziarnko piachu pod nogami. Wszystko to z życzliwością i uśmiechem na twarzy, a nie na zasadzie jak nasze babcie klozetowe „zapłać i wyjdź” najlepiej nie załatwiając tego za co zapłaciłeś. Dodajmy, że wszystko to odbywało się tam w publicznych, a nie prywatnych miejscach. A tutaj nie potrafimy poradzić sobie z liśćmi i cierpimy na bezrobocie w kraju?

Wypowiedz się!

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply